Ogłoszenie

Serdecznie zapraszamy na IX Zlot Kawasaki Zephyr, który odbędzie się we Wrześni. Info w dziale ZLOTY

#16 2011-02-10 22:17:14

siwy

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-02-10
Posty: 126
Punktów :   
Motocykl: ZEPHYR 1100

Re: spuszczanie paliwa z gazników

cześ. A może nie paliwko tylko brak iskierek to sie zdarza jak nie paliłeś w czasie mrozów czasem błądzi prąd na cewkach warto sprawdzić styki przy nich i kostke przy reglerku  moze bezpiecznik i starczy musi palić.

Offline

 

#17 2011-02-13 12:05:48

zr 550

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-11-03
Posty: 56
Punktów :   

Re: spuszczanie paliwa z gazników

Mój po miesiącu pali w 4 s. przy - 10'C i bez tego wynalazku. Jak widać Japońska myśl techniczna to też metoda prób i błędów.A z sąd już niedaleka droga do zwykłego ,,przedobrzenia''. Jak kol. pisze ,,więcej z tym problemów ...'' Iście lotnicza technologia przeciwoblodzeniowa rodem z przedwojennych myśliwców (które osiągały pułap ponad 8000 m.) czy taka potrzebna w motocyklach ?

Offline

 

#18 2011-02-19 12:59:14

 Doman

Użytkownik

Skąd: Jelenia Góra
Zarejestrowany: 2010-01-23
Posty: 634
Punktów :   
Motocykl: ZR550B , Hornet 919

Re: spuszczanie paliwa z gazników

Mój ZR550 rok 95 ma podgrzewane gaźniki (komory pływaków ) Pełno kabli elektrycznych do każdej komory .


Był Ogar 205, dwa Junaki, Varadero, Vulcan. Gdzie zaczyna się pasja , tam kończy się ekonomia .

Offline

 

#19 2011-03-14 01:40:17

Imadlo

Nowy użytkownik

Zarejestrowany: 2011-02-07
Posty: 4
Punktów :   

Re: spuszczanie paliwa z gazników

Odpaliłem wreszcie.

Od publikacji mojego posta minęło sporo czasu. Wydawało się, że pogoda będzie na jazdę, a skończyło się jak zwykle w PL w lutym
Głód był jednak niesamowity i wyczekiwałem takiego weekendu, gdy wreszcie będę miał czas i pogoda będzie w porządku. Wreszcie dziś się udało.

Obyło się bez cudowania - naładowałem akumlator, spuściłem paliwo z gaźników (z dwóch, do kolejnych dwóch dostęp taki, że pozwoliłem sobie darować), przestawiłem kranik na PRIming... poczekałem jakieś dwie minuty, podciągnąłem ssanie i dawaj...
Pierwsze próby zachęcające nie były, ale powiedzmy na 7-8 kręceniem coś się tam odezwało z jednego cylindra Jeszcze parę razy odzywało się z jednego, a potem zaskoczył, przez chwilę nierówno, potem już glanc.

Morda cieszyła mi się całkowicie. Odkurzyłem, napompowałem koła, ubrałem skóry i pośmigałem godzinę. W związku z tym, że wczoraj przejechałem też kawałek moim drugim sprzętem (zabytkiem...), sezon uważam za otwarty. Lepiej późno niż później

Dziękuje panowie za słowa otuchy i wyrozumiałość dla mej technicznej ignorancji. Ukłony.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
owsiki metki kantor rzeszów Gotowe spółki Poznań